| Wywiad K. Łebedowski |
|
wywiad z 24.08.2010 r. z Krzysztofem Łebedowskim - Prezesem SPARTY
odp. Krzysiek: Myślę iż, w obecnym sezonie trener będzie miał do dyspozycji wielu wartościowych zawodników - obawiam się też, że będzie czasami miał problem z wyborem składu, gdyż wielu zawodników gra na podobnym poziomie. Martwi mnie tylko aby ci, którzy w danym meczu nie wystąpią nie poddawali się tylko bardziej motywowali do pracy i walczyli o miejsce w pierwszym składzie - aby przekonać do siebie trenera.
odp. Krzysiek: Mocna strona Sparty to chyba w tym sezonie pomoc Jarosław Pietrzak i Adrian Zawierucha, są to zawodnicy dosć ograni w wyższych ligach i napewno jeśli się dobrze wkomponują w drużynę to moga być dość dobrym duetem. Martwi atak gdyż nie zawsze mamy do dyspozycji Kamila Sobczaka, a nasz najlepszy strzelec ostatnio patrzy w innym kierunku.
odp. Krzysiek: Największymi i najtrudniejszymi przeciwnikami będą z pewnością Ner Poddębice, MGLKS Uniejów Ostrowsko i Orzeł Parzęczew, ale wychodząc na boisko jest 0:0 czyli remis mamy, żeby wygrać wystarczy strzelić bramkę jako pierwsi i utrzymać wynik do końca - czas pokaże.
odp. Krzysiek: Najmocniejszy będzie Ner Poddębice i MGLKS Uniejów - są to drużyny doświadczone i mialiśmy już okazję z nimi grać, dlatego wiem co potrafią i aby z nimi wygrać musimy mieć do dyspozycji w tych meczach pełny najmocniejszy skład drużyny.
odp. Krzysiek: Obecność na treningach i na każdym meczu. Wiadomo, że trudno jest pogodzić pracę z meczami ale to chyba największy problem wielu zawodników i klubu.
odp. Krzysiek: Myślę, że Jarosław Pietrzak - ale czas pokaże
odp. Krzysiek: Myślę, że w drużynie jest spora rywalizacja, ale jesteśmy jednym wielkim kolektywem, wszyscy się dobrze znamy, a wszelkie nieporozumienia załatwiamy w klubie i o nich nie mówimy.
Krzysiek: Jak każdemu, maży mi się występ ze Spartą w wyższej lidze - mieliśmy już szansę grać zabrakło 1 punktu, lecz realnie patrząc mamy słabe boisko, nie mamy drużyny młodzieżowej, a na to wszystko potrzebne są pieniądze i to być może największa zapora drużyny. Brak strategicznego sponsora też niestety nie pomaga. Wiele osób dużo mówi a gdy przychodzi co do czego to nie ma odzewu. Gdyby nie moja współpraca z obecnym trenerem i członkiem Zarządu Marianem Lemańskim - obaj kochamy futbol i wiele razy wykładamy prywatne pieniądze - być może w Leśmierzu trudno byłoby nawet o grę w A klasie. Szukamy nowych zawodników, nieraz poza Leśmierzem, gdyż młodzież woli spędzać czas przed komputerem niż grać w piłkę. ŁZPN też nie ułatwia sprawy, gdyż za wszystko musimy płacić (gdzie jest popularyzacja piłki wśród młodzieży) nawet za byłych zawodników MKS-u Leśmierz trzeba płacić po 200 zł, inaczej zawodnika ŁZPN nie zarejestruje - jak wiadomo wszystkich kosztów nie możemy rozliczyć na dotację samorządu bo byłoby to niezgodne z uchwałą. Dobrze, że Pan Waldemar Dobrowolski stara się i pomaga finansowo w niektórych sprawach.
odp. Krzysiek: Mam nadzieję, że sparingi potraktowaliśmy lekko i nie zawsze był pierwszy skład, lecz wierzę w potencjał naszej drużyny i możliwości dlatego jestem spokojny o ligę. Dziękuję za rozmowę i życzę udanej rundy jesiennej i całego sezonu. |
;


