|
Relacja ze spotkania "Czytaj Więcej" - Serdecznie Zapraszam. Do sobotniego spotkania leśmierzanie przystąpili w najsilniejszym składzie. W bramce stanął Maciej Barański, blok defensywny tworzyli Kamil Janiak, Arkadiusz Łuczak, Marek Dembiński oraz Grzegorz Wilde. W pomocy zagrali Adrian Zawierucha, Łukasz Stawicki, Wojciech Bartosik i Tomasz Raj. Na szpicy zagrali Rafał Krawczyk oraz Kamil Sobczak. Goście rozpoczęli spotkanie z wielkim animuszem i już po ośmiu minutach powinni prowadzic 1:0. W sytuacji sam na sam z Maciejem Barańskim znalazł się Dominik Stasiak, jednak strzał napastnika LKS-u minimalnie minął bramkę. Minutę później w dogodnej sytuacji znalazł się Sławomir Plicha, jednak i tym razem górą był nasz golkiper. Świniczanie dopinają swego w 12. minucie. Po rzucie wolnym fatalnie zachował się Maciej Barański, który wypiąstkował futbolówkę wprost pod nogi Daniela Czubińskiego, a ten precyzyjnym lobem umieszcza piłkę w siatce. W kolejnych minutach spotkanie wyrównało się i gra była toczona głównie w środkowej części boiska. Przełomowa akcja nastąpiła w 25. minucie. Znakomite dośrodkowanie Arkadiusza Łuczaka wprost na głowę Kamila Sobczaka, ten przytomnie zgrywa do nadbiegającego Tomasza Raja, który bez problemu posyła futbolówkę obok bezradnego bramkarza. Nasz zespół po zdobyciu gola złapał wiatr w żagle. Trzy minuty później jest już 2:1 dla "biało-czerwonych". Rajd prawą flanką Adriana Zawieruchy na bramkę zamienia Rafał Krawczyk, który silnym uderzeniem w długi róg nie daje żadnych szans golkiperowi LKS-u. W końcówce pierwszej połowy raz jeszcze na listę strzelców powinnien wpisać się "Szkobel", jednak tym razem piłka o centymetry świsnęła obok słupka. Początek drugiej odsłony to zdecydowane ataki gości, którzy raz po raz stwarzali sobie dogodne sytuacje do strzelenia gola. Szczęścia próbowali Sławomir Plicha, Paweł Dudkowski, Krzysztof Pawlak i Dominik Stasiak, jednak piłka nie docierała do celu. Najbliższy szczęścia w 73. minucie był Stasiak, którego uderzenie zatrzymało się na słupku. Scenariusz ostatnich minut sobotniej potyczki przypominał filmy Alfreda Hitchcock'a, a wydarzenia zmieniały się jak w kalejdoskopie. Świniczanie napierali na gospodarzy całym zespołem i chcięli zobyć bramkę wyrównującą. Nasza drużyna dzielnie się broniła wyprowadzając przy tym groźne kontrataki. Jedna z takich akcji przynosi nam trzeciego gola !!!. Szybkie wyprowadzenie futbolówki z defensywy przez Marka Dembińskiego, który zagrywa do Wojciecha Bartosika, ten oddaje strzał zza pola karnego, który odbija się od nogi Konrada Bednarka myląc bramkarza gości. 3:1 dla Sparty !!!. Chwilę później arbiter zakończył sptkanie. |
;



Komentarze